Wykład na temat „Praktyka kobiet w ciągu całego miesiąca”, wygłoszony przez Geetaji Iyengar 20 kwietnia 2002 (w ramach Wschodnio Europejskiej Konwencji Jogi w Częstochowie, Polska)

Przyjaciele! Adepci jogi!

Zanim rozpocznę wykład, chciałabym zaintonować modlitwę do Patanjalego, który wlaśnie, jak to często powtarzamy, wskazał nam ścieżkę. Ja będę recytować, a wy słuchajcie.
Om, om, om
Yogena.

Temat, którego omówienie mi powierzono, to w jaki sposób kobieta powinna układać całą swoją praktykę w ciągu jednego miesiąca.

To prawda, że joga jest przeznaczona dla każdego. Nikt nie jest wykluczony. Mężczyzna czy kobieta, dzieci, ludzie w podeszłym wieku, starcy, chorzy, kaleki – ścieżka jogi jest otwarta dla każdego. W końcu w jodze mówi się, że należy praktykować na miarę swoich możliwości. Dziś rano powiedziałam, że joga jest po to, abyśmy odkrywali się wciąż na nowo. Uczy, jak odnaleźć ogromny zakres możliwości, który w nas drzemie, i wydobyć go na powierzchnię, tak abyśmy mogli się odsłonić i zobaczyć, jacy w istocie jesteśmy. Kiedy mówię, żeby dostosowywać do swoich możliwości, oznacza to, że należy odszukać to, co jest głęboko w środku, prawdziwą potencjalną energię, która w sobie nosimy,  i wydobyć ją na powierzchnię. Właściwie w jodze nie ma nic takiego, o czym moglibyśmy mówić, że to albo tamto ktoś ma robić, a tego i tego nie. Patanjali mówi, że każdy musi odkryć, na jakim jest poziomie.  A więc jeśli chodzi o początkowy proces, to musimy wiedzieć, jaką mamy energię, jakie możliwości, co jesteśmy w stanie zrobić itd. Ale potem idziemy dalej, widzimy, jak stopniowo osiągamy kolejny stopień. Innymi słowy, nie ma żadnych barier, nie ma ograniczeń, żeby mówić: tego czy tamtego nie powinno sie robić, albo tego nie wolno komuś robić, a komuś – tamtego.

Kiedy pojawia się kwestia kobieta – mężczyzna, to również u Patanjalego nigdzie nie zostało powiedziane, że coś jest przeznaczone dla mężczyzn, a coś innego dla kobiet. On nikogo nie postrzega, ani mężczyzny, ani kobiety, że jest lepszy albo gorszy od drugiego. Ale przede wszystkim to sam praktykujący, sadhaka, musi być zawsze uczciwy (względem siebie), zawsze próbować wydobyć prawdę na świato dzienne tak, aby zaczął lepiej rozumieć siebie samego. Jeśli chodzi o praktykowanie jogi, nie ma różnic. Ale jeśli bierzemy pod uwagę mężczynę i kobietę, musimy zauważyć fakt, że istnieją pewne podstawowe różnice na poziomie ciała biologicznego. I to samo zauważamy wszędzie na świecie, że każda istota różni się od drugiej. Więc jako istoty ludzkie, mężczyznę i kobietę można porównywać, wiemy jednak, że istnieje różnica na poziomie ciała fizjologicznego. Nie oznacza to, że istnieje inna joga dla takiego czy innego rodzaju ciała. To tylko kwestia tego, jak dostosowujemy praktykę, aby przynosiła właściwą równowagę i była odpowiednia pod względem ciała fizycznego. A więc to właśnie przede wszystkim musimy zrozumieć.

Dziś główny temat dotyczy kobiet, tego, jak kobiety mają układać praktykę w ciągu miesiąca. Jeśli o to chodzi, każda kobieta wie, że jej ciało podlega pewnym przemianom w czasie jednego miesiąca. Przede wszystkim dlatego, że co miesiąc miesiączkuje. I to jest to, co w wyraźny sposób różni ją od mężczyzny. Mężczyzna także posiada hormony, które powodują zmiany w jego ciele. Lecz zmiany te nie są tak widoczne jak zmiany w ciele kobiety. I jest to wyznacznik kobiecości, menstruacja jest uznawana za wyznacznik kobiecości, jest jasne, że w ten sposób kobieta kontroluje, czy jest zdrowa, że zachowuje zdrowie ciała i umysłu, ponieważ jest to podstawowa funkcja jej ciała. I dlatego przez szacunek dla ciała, które ma do wykonania szczególne zadanie, szczególną funkcję, musimy dostosowywać praktykę. Jeśli nie sznujemy tego faktu, wówczas my sami nie szanujemy własnego istnienia. Kiedy mówię o braku szacunku dla własnego istnienia, dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Oto dlatego, skoro poruszamy ten temat, powinni się z nim zapoznać tak mężczyźni jak i kobiety. Ponieważ w gruncie rzeczy mężczyzna otrzymał życie przez kobietę, przez to, że jego matka miała miesiączkę. Jak mówię, każda istota żyjąca dąży do prokreacji. Nawet mała ameba, której życie trwa zaledwie kilka sekund czy minut, pragnie tylko zapewnić sobie potomstwo. Podobnie mężczyźni i kobiety mają to wewnętrzne silne, według Patanjalego, silne pragnienie, silną wolę reprodukcji. A kobieta, jako stworzona do reprodukcji, musi o siebie zadbać. To tak jak z obsiewaniem pola – najpierw musimy zadbać o samo pole. Pole musi być dobrej jakości, gleba musi być dobrej jakości. Zanim zasiejemy ziarno, trzeba zadbać o wiele rzeczy, tak aby pole było gotowe na wydanie dorodnego żniwa. Także dla kobiety najważniejszą rzeczą jest zadbać o to, aby jej ciało miało w sobie tę siłę, więc przygotowuje się ona w odpowiedni sposób. Kiedy wiemy to wszystko o sobie, wiemy już, dlaczego zmieniamy praktykę w trakcie miesiąca, od jednej miesiączki do drugiej.

Pierwszy etap to menstruacja. Musimy wiedzieć, jak i dlaczego kobieta musi praktykować pewne rzeczy w czasie miesiączki. To ma być wykład, ale jeśli ktoś z was może wejść na podwyższenie, aby zademonstrować skłony w przód i pozycje leżące, to zapraszam, ponieważ mamy tu pomoce, a demonstracja ułatwi zrozumienie. Czy ktoś jest gotów? Będziecie demonstrować asany, o których będę mówić.

Chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że często kobieta nie chce mówić, że ma miesiączkę. Nie chce oddzielać się od grupy, prosić, żeby mogła robić coś innego. Ale podkreślam, że w czasie menstruacji naprawdę powinnyśmy trzymać się określonego rodzaju praktyki. Bo od tego momentu zaczniemy utrzymywać ciało w zdrowiu. Ponieważ w okresie między jedną a drugą miesiączką zajdzie ogromna przemiana w równowadze hormonalnej. Nasze hormony, różne hormony, jakie mamy w ciele, będą się zmieniać z dnia na dzień. Każdego dnia, proszę to jasno zrozumieć, następuje zmiana. Oto dlaczego zauważamy zmiany także w ciele fizycznym, czasem czujemy się bardzo aktywne, że możemy wytrzymać stres nierzadko większy niż mężczyźni. A czasem czujemy się tak wyczerpane, że po prostu nic nie możemy robić. Czasem jesteś w idealnej równowadze, jeśli chodzi o ciało mentalne. A czasem doznajesz tak wielkiej nierównowagi emocjonalnej, że nawet będąc silną osobą, ktoś coś powie i nagle cała się trzęsiesz, denerwujesz. Przyczyną jest hormonalna huśtawka, przez nią my – nasze ciało i umysł – cierpi. Czasem jesteś w pełni sprawna, a czasem czujesz się beznadziejnie. Jeśli obserwujesz się, wiesz że wielokroć kiedy praktykujesz asany, pewnego dnia nagle twoje ciało robi się bardzo sztywne. Jak byś się nie starała, coś cię trzyma, nie możesz zrobić, nie możesz sie wygiąć, nie możesz się skręcić itd. A czasem widzisz, że wszystko wychodzi tak łatwo, i nie wiesz, jak to się dzieje, że to jest tak łatwe. A wszystko to zależy od hormonów. Trzeba się więc zastanowić, jak można utrzymać równowagę hormonalną. Przede wszystkim należy wiedzieć, jak ułożyć ogólną praktykę, ponieważ wybieramy asany dla praktyki ogólnej na dany dzień.

Przede wszystkim każdy musi zrozumieć, że często jeśli traktujemy asany jak ćwiczenia, to wtedy zwracamy uwagę na każdą inną asanę, jak pozycje stojące, wygiecia w przód, wygięcia w tył, ale mało zwracamy uwagi na sirsasanę i sarvangasanę. Często unikasz praktyki sirsasany i sarvangasany – stania na głowie i świecy. Podczas gdy stanie na głowie i świeca wraz z wariantami, czyli: parśvasirsasana, parivrtta ekapada sirsasana, badhakonasana, upavistakonasana w sirsasanie, podobnie sarvangasana, warianty w sarvangasanie: suptakonasana, upavistakonasana, baddhakonasana w sarvangasanie, te wszystkie asany utrzymują równowagę hormonalną. Tak jak codzinnie jemy, przecież codziennie myjemy się, jemy, co noc śpimy, tak samo musimy uczynić z naszą praktyką, musimy z niej zrobić nawyk. Innymi słowy w programie, w naszej praktyce, jeśli nic złego sie nie dzieje – stanie na głowie, świeca i warianty są podstawą. Jeśli będziesz trzymać się tej praktyki, zauważysz, jak bardzo pomoże ci ona w ciągu całego miesiąca. Tylko podczas menstruacji unikamy sirsasany i sarvangasany. Ponieważ jeśli podczas menstruacji wykonujesz pozycję na głowie i na barkach, zatrzymujesz to, co ma zostać wydalone. W kodeksie Ayurvedy czytamy, a jest to istotna cześć ayurvedy, że toksyny mają być wydalane z ciała, jeśli toksyny z ciała zostaną zaabsorbowane do środka, ciało cierpi, o czym wszyscy wiemy. Według Ayurvedy te toksyny mają zostać w jakiś sposób wydalone. Kiedy nie czujesz się dobrze, to lekarz pyta: czy masz zatwardzenie, czy oddajesz mocz bez problemów, czasem chce wiedzieć, ile wydalasz moczu itd. A poczas menstruacji, krew, którą wydalasz, ma z całą pewnością wydostać się na zawnątrz, a nie zatrzymać w środku. Więc podczas okresu unikamy sirsasany i sarvangasany, aby nie zatrzymywać tego, co ma zostać wydalone.

Po drugie, jeśli to ma się dokonać, musimy pamiętać, że nie możemy zbytnio napinać brzucha. Jeśli będziemy napinać, będziemy zatrzymywać, jeśli nie – będziemy wydalać. Trzeba więc wybierać te asany, w których brzuch nie jest bardzo napięty i twardy. Na przykład mamy pozycje leżące, w których odpoczywamy na plecach, tak że brzuch nie jest twardy. Można robić na przykład supta virasanę, supta badhakonasanę. To są pozycje leżące. Wśród nich trzeba sprawdzić, które są łatwe, a które trudniejsze. Kiedy leżysz w pozycji na plecach, zwłaszcza z wałkiem pod plecami, zauważ, że nie ma żadnego zacisku, żadnego napiecia w brzuchu. W tych pozycjach, kiedy leżysz na plecach, przede wszystkim zauważysz, że oddech zrobi się bardziej miękki, a lędźwie nie są napięte. Jest całkiem sporo pań, które podczas miesiączki mają skurcze, bóle, bóle nóg, bardziej się pocą. Zmęczenie ciała pochodzi jakby od środka, a te asany mogą pomóc. Jeśli ktoś nie może zgiąć nóg w ten sposób, może robić svastikasanę, proste skrzyżowanie nóg i położyć się. Kiedy kobieta kładzie się na plecach ze skrzyżowanymi nogami, to jej brzuch robi sie miękki od wewnątrz. Te osoby, które robią padmasanę, mogą oczywiście zrobić również matsyasanę. Czyli to są pozycje leżące.

Następnie, jeśli krwawienie jest bardzo mocne, wówczas kładziemy jeszcze jeden wałek w poprzek (skrzyżowane wałki), a stopy prawie razem w setu bandha sarvangasanie. Jeśli krwawienie jest bardzo mocne, powinno się nawet trzymać nogi wyżej, tak aby brzuch był miękki. Jest to bardzo pomocne zwłaszcza dla młodych dziewcząt, które cierpią na skurcze brzucha. Podczas egzaminów itd. mają one też tyle napięcia w głowie. I te pozycje im pomagają. Czyli przede wszystkim musimy uważać, aby nie zatrzymywać nic, co nie powinno być zatrzymane, a także uważać, żeby się psychicznie „nie rozlecieć”.

Po pozycjach leżących robimy skłony w przód. Asany takie jak janusirsasana, trianga mukhaikapada paścimottanasana. W tych pozycjach, zwróćcie uwagę, one mają wałek i opierają czoło na wałku. W normalnej praktyce, kiedy nie używamy wałka, wyciągamy ciało w przód, aby w końcu położyć głowę na goleniu. Ale teraz ona powinna mieć wzgląd na swoją energię, stan ciała itd. Kiedy więc wykonujemy to w ten sposób, mamy pewność, że obszar brzucha jest miękki. (pokażcie maricjasanę i ardha baddha padma paścimottansasanę). Widzicie, że te asany są trochę mocniejsze, ale to też zależy od tego, ile kto ma siły. W takiej grupie powiedziałabym janusirsasana, triangamukhaikapada paścimottansana, paścimottanasana, upavistakonasana. To są asany, które pomagają, skłony w przód. Często podczas menstruacji kobiety mają silne bóle głowy, migrenę. Kiedy mamy bardzo silną migrenę, skłony w przód są bardzo pomocne. Na przykład svastikasana – proste skrzyżowanie nóg (połóż wałek przed tym obszarem, a zobaczysz, że się rozluźni). W ten sposób można zrobić wiele rzeczy. I trzeba to robić w taki sposób, żeby przez dłuższy czas pozostawać spokojnie w każdej asanie. Ponieważ te asany wyraźnie hamują silną miesiączkę. Zwłaszcza osoby cierpiące na menorrhagię lub metrorrhagię, czyli silne krwawienie przez te 96 godzin, kiedy normalnie mamy okres. Zazwyczaj jest to cztery dni, i te cztery dni to dziewięćdziesiąt sześć godzin. Kiedy pojawia się silne krwawienie,  skłony w przód bardzo pomagają. Pod warunkiem, że wykonujemy je w taki sposób, że głowa spoczywa troszkę wyżej, a tułw nie schodzi w dół. Podobnie pozycje leżące, które pokazywałam wcześniej, również hamują silne krwawienie.

Po takim skłonie w przód można zrobić kilka pozycji stojących, o ile nie napina się okolica brzucha. Tutaj rozszerzasz nogi, zaplatasz ręce – uttanasana. Można zapleść ręce albo trzymać je na ziemi. Znowu trzeba uważać, żeby brzuch nie był napięty, żeby nie był twardy.  Na przykład adhomukha śvanasana. W tej pozycji ona trzyma wałek pod głową, tak że głowa odpoczywa. Można też robić adhomukha śvanasanę na linach. Kiedy ona wypchnie uda do tyłu, brzuch ma więcej przestrzeni i krwawienie jest kontrolowane, tak że nie pojawia się silne krwawienie. Podobnie parśvottanasana.  W tej pozycji także widzicie, że w ten sposób brzuch robi się miękki. Czasami okazuje się, że kiedy trzymamy głowę w dole, pojawia się ciężkość w brzuchu, zaczynają się skurcze, ale kiedy uniesiemy głowę i zrobimy wklęsłe plecy, brzuch uwalnia się od skurczów.  W takich przypadkach nawet często dajemy ławeczkę, żeby podeprzeć brzuch, co przynosi rozluźnienie. W taki sposób można robić niektóre pozycje stojące.

Chociaż, jak mówię, nie można robić pozycji odwróconych jak sirsasana i sarvangasana, ale można robić viparita dandasanę z pomocą i setubandhasarvangasanę z pomocą. Te pozycje z pewnością można robić podczas okresu. Jeśli trzymanie nóg w dole powoduje ból pleców itd., można tak jak ona trzymać je wyżej. Trzeba zrozumieć, że te pozycje mają być wykonane w taki sposób, żeby okolica miednicy i brzucha nie była skrócona, nie napinała się, i żeby w nich wypoczywać. Wiele kobiet cierpi na wewnętrzną depresję, silną depresję podczas miesiączki. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, to kiedy w tych pozycjach uniesiemy klatkę piersiową do góry i otworzymy klatkę, doświadczamy wielkiej ulgi w trakcie miesiączki. Po drugie podczas miesiączki estrogen jest niski i stopniowo zaczyna wzrastać im bliżej kolejnego okresu, w drugiej części cyklu. Estrogen w ciele sprawia, że jesteśmy aktywne, mamy świeży umysł, łatwo pozbywamy się zmęczenia itd. W tych pozycjach podczas menstruacji aktywizujemy czynniki odpowiedzialne za podnoszenie poziomu estrogenu. Innymi słowy, produkujemy hormony tak, żeby utrzymywały nas w zdrowiu.

Według ayurvedy menstruacja to czas pitty. Jak wiecie pitta, vata i kapha to trzy właściwości ciała. A podczas menstruacji mamy czas pitty, zwany pittakala. Jak widzicie wprowadziliśmy skłony w przód, wprowadziliśmy pozycje leżące. I to są dobre pozycje, nawet estrogen ma naturę pitta. Dajemy równowagę w taki sposób, żeby nie narastał ból głowy i mdłości, które zdarzają się podczas miesiączki. Musimy dbać, żeby nie powiększać zmęczenia. Ogień nie uchodzi z ciala, nie marnuje się i w tym znaczeniu te asany są pomocne. Trzeba wiedzieć, czemu to zostało tu wprowadzone. To prawda, że w pozycjach stojących krew będzie się wylewać i nie będzie przeszkód, jeśi chodzi o samą funkcję. Ale nie będziecie zachowywać energii, która zachowujecie w tych asanach. Spróbujcie zrozumieć to, o czym mówię. Podczas menstruacji, ponieważ estrogen rośnie, czujecie sie aktywne i myślicie, że możecie zrobić wszystko. Ale ten sam estrogen będzie spadał przez kolejne cztery dni, a nie powinien. A więc już stworzyłyście nierównowagę hormonalną. Ale jeśli zachowacie energię podczas menstruacji, a po menstruacji użyjecie tej energii, pomoże wam to zrobić postęp w waszej jogicznej sadhanie.

Teraz to, co będziemy robić po menstruacji. Załóżmy, że krwawienie już sie skończyło, co teraz trzeba robić. Krwawienie ustało. Ponieważ już się skończyło, robię wszystkie asany. Kiedy idziemy na obiad, chcemy coś zjeść, jesteśmy bardzo metodyczni. Mówimy – najpierw zupa, bo zupa pobudza głód i możemy zjeść więcej. Na koniec obiadu mówimy – teraz coś słodkiego, deser. A więc wtedy postępujemy bardzo metodycznie. Ale gdy chodzi o ciało, nie myślimy o tym, mówimy, mogę zrobić wszystko, każdą asanę. Ale pamiętaj, że i tu jest metoda. Jest związana z owulacją, która powinna nastąpić po piętnastu dniach. To jest zalążek kolejnej miesiączki,  zobacz, że tu się to zaczyna. Kiedy miesiączka się skończyla, krwawienie całkowicie ustało, co należy robić dalej. Kiedy skończysz miesiączkę, najpierw musisz wrócić do praktyki sirsasany i sarvangasany. To są dwie pozycje, które pierwsze przywracają równowagę hormonalną. Często w tym czasie robicie pozycje stojące, wygięcia do tyłu, wszystko. Zwłaszcza jak jesteś dobra w zaawansowanych pozycjach, jak balanse, zaawansowane wygięcia do tyłu, to chcesz to wszystko zrobić. Tak naprawdę należy pozostawać w pozycjach odwróconych przynajmniej 8 do 10 minut. Możesz oczywiście robić warianty w sirsasanie i warianty w sarvangasanie, wszystkie, jakie potrafisz. Powiedziałabym, że najlepiej, jak zrobisz baddhakonasanę, upavistakonasanę i supta konasanę. W tych pozycjach zobaczycie od razu – one obie robią badhakonasanę. Trzy do czterech dni po tym, jak pojawiło się krwawienie, tutaj widzimy, że narządy brzuszne wracają na swoje miejsce, uspokajają się. Jeśli skaleczysz się w ręke, to ona boli cały czas, bo skóra jest uszkodzona. W podobny sposób, musicie robić stanie na głowie i stanie na barkach i warianty, wówczas zrozumiecie jak wewnętrzna skóra, wewnętrzna skóra to znaczy wewnętrzna powłoka pochwy, wewnętrzna błona macicy, jak pozwalamy, żeby opadła do środka. W tych pozycjach (ekapada sirsasana i parśvaikapadasirsasana) czujesz, że okolica pochwy idzie do środka, goi się. Tak jak narządy, tak samo chcemy, żeby te miejsca wyleczyły się, musimy dbać, żeby nastąpiło to wewnętrzne gojenie. Na pewno można robić te pozycje (warianty w odwróconych), w których czujecie otwarcie w rejonie dolnego brzucha. Czujecie, że rejon miednicy otwiera się, można zrobić padmasanę i urdhva padmasanę, to jest w porządku, nie szkodzi. Czyli po pierwsze mówię, że kiedy kończy się okres, zaczynamy praktykę najpierw od sirsasany, sarvangasany i  wariantów. Można zrobić halasanę, bez przeszkód, suptakonasanę, rozszerzając nogi, parśvahalasanę itd. Czasem po wykonaniu tych asan pojawia się odrobina krwawienia i oznacza to, że jeszcze było w ciele coś, co należało wyrzucić. Zazwyczaj oznacza to, że w tym momencie skończył się okres. I jest to normalne zjawisko. Bez przeszkód można robić stanie na rękach i stanie na przedramionach. Czyli powiedziałabym, że potem należy się bardziej skoncentrować na pozycjach odwróconych. Jeśli będziecie się obserwować, gdy to robicie, doświadczycie, że jesteście wtedy w stanie zrobić trochę więcej niż robicie normalnie. Czas pozostawania w sirsasanie i sarvangasanie wydłuża się. I odkrywacie, że w waszym ciele pojawiła się równowaga, albo zmniejszyła nerwowość, niepokój. Ten czas nazywamy czasem po menstruacji.

Po tym czasie stopniowo poszerzaj praktykę, począwszy od asan stojących, wygięć do tyłu itd. Ten czas nazywa się czasem późno pomiesiączkowym albo czasem późno po miesiączce. W tym czasie po czterech dniach miesiączki od 5. prawie do 12. dnia estrogen stopniowo wzrasta. I tu dochodzimy do punktu, w którym po 13 dniach nadchodzi czas na owulację. Okres pomiędzy menstruacją i owulacją to jest bardzo dobry czas dla każdego, żeby popracować nad wygięciami do tyłu, pozycjami stojącymi, aby system wydzielenia wewnętrznego był w równowadze.

Ale kiedy dochodzimy do czasu jajeczkowania, pojawią się pewne zmiany w hormonach. Po menstruacji, jak mówiłam, macie robić sirsasanę, sarvangasanę i warianty. Wtedy stymulowana jest przysadka.  Widzicie, w naszym mózgu, w podwzgórzu, zachodzi proces, który ma pewną zdolność pobudzania wydzielania hormonów podwzgórza. Kiedy robisz sirsasanę i sarvangasanę z tego podwzgórza energia powodująca wydzielanie hormonu dociera bezpośrednio do jajników. Kiedy dochodzisz do 13-16 dnia, kiedy jest czas owulacji, powiedzmy piętnastego albo szesnastego dnia po miesiączce, te osoby, które nie mają żadnych problemów, mogą kontynuować praktykę bez zmian. A jeśli macie kłopot z jajeczkowaniem i ze względu na to nie macie właściwej miesiączki, nie możecie zajść w ciążę itd. to pojawia się problem. Wówczas należy dostosować praktykę. Zwróćcie uwagę, aby w tym czasie, w czasie owulacji, nie wykonywać ciężkiej pracy, zwłaszcza wygięć do tyłu, takich jak dużo urdhva dhanurasany, dużo viparita dandasany. Ale znowu musicie skoncentrować się na sirsasanie i sarvangasanie, a jeśli robicie wygięcia do tyłu, to powinnyście je robić z pomocami, takimi jak te ławki. Pamiętajcie, żeby podpierać rejon miednicy we wszystkich wygięciach do tyłu. Pozwólcie, że na coś zwrócę uwagę (w tych wygieciach do tyłu). Podczas wykonywania wygięć do tyłu, jeśli kierujesz brzuch w dół, jak w urdvadhanurasanie, ustrasanie, kapotasanie, po pierwsze zrobisz złą pozycję i cały twój system będzie zaburzony. A jeśli masz problem z owulacja, to jeszcze go pogłębisz. Czyli musisz dbać o to, aby od okolicy brzucha unosić się do góry. Czyli na przykład taka asana jak urdvadhanurasana powinna być wykonywana z nogami wyżej, a rękoma w dole, tak aby rejon miednicy był w górze (nogi na ławeczce do simhasany). Nie możemy pozwalać, żeby miednica szła w dół. W ten sposób można zrobić viparita dandasanę, urdvadhanurasanę, gdy miednica idzie do góry i nie pozawalamy jej opaść. W niektórych przypadkach musimy trzymać nogi jeszcze wyżej. Nie pokażę ze szczegółami, ale podnosisz się, idziesz do przodu i jeszcze wyżej. W ten sposób wygięcie do tyłu staje się prawie pozycją odwróconą. Ponieważ stopy są wyżej, okolica pochwy jest wyżej, rejon odbytu jest wyżej, zauważasz, że od brzucha do głowy ten rejon unosi się. Te kobiety, które mają owulację i chcą zajść w ciążę, muszą unikać innych asan i pozostać przy sirsasanie, sarvangasanie i skłonach w przód. Te są bezpieczne. Ale możecie zauważyć, że kiedy jesteście dokładnie w czasie jajeczkowania, każdy, to znaczy, czy kobieta ma menstruować, czy zajść w ciążę, to jest bez znaczenia, ale każdy czuje, że ma trochę mniej siły, spadek formy. I dokładnie wtedy jesteś rozczarowana, bo wiesz, że robiłaś więcej wygięć do tyłu i lepiej, pamietasz że balanse robiłaś lepiej, a w tym czasie asany nie przychodzą tak łatwo jak przedtem. Widzisz, że ciało robi się bardziej sztywne. A jeśli robisz coś, przy czym się bardziej pocisz, to jeśli wcześniej spociłaś się po dziesięciu urdhvadhanurasanach, to teraz spocisz się po trzech. Ponieważ estrogen opada, a progesteron zaczyna rosnąć. I tak jest dobrze, ponieważ jest to przygotowanie albo do następnej menstruacji, albo do ciąży. A więc podczas owulacji trzeba zachować pewną ostrożność. Jeśli nie zamierzasz zachodzić w ciążę, ale odczuwasz owulacyjny spadek energii, musisz dostosować swoje asany.

Następny okres to czas po owulacji, 17-20 dzień. Jest to okres, w  którym czasami sztywność ciała jeszcze się wzmaga. Nie należy się tego obawiać. Ale jeśli w tym czasie skoncentrujesz się bardziej na upavistakonasanie, baddhakonasanie, pozycjach siedzących, jeśli siedzisz w nich wygodnie, podobnie suptapadangusthasana boczna, zauważysz znaczne otwieranie miednicy, naprawdę swobodne w tym okresie. Podczas owulacji zobaczysz, że nawet twoja skłonność do rozdrażnienia może się zmniejszyć. (suptapadangustasana) Kładziesz nogę na bok w ten sposób, miednica otwiera się, możesz albo iść do końca, albo użyć podpórki. Podobnie można robić uthita hasta padangustasana (z noga podpartą). Te asany należy robić, jeśli wiesz, że zdarza się, że twoje ciało jest sztywniejsze. I po tym można dołączyć pozycje stojące, wygięcia do tyłu, to co do tej pory robiłaś.

Ale jest to także czas na pozycje leżące – te osoby, które zaczynają odczuwać napięcie przedmiesiączkowe, albo zespół przedmiesiączkowy, dla nich te asany będą pomocne. Wiele kobiet przed okresem odczuwa ciężkość ciała, ciężkość piersi, jakiś ból w ciele, dreszcze, kaszel, często mają podwyższoną temperaturę. To bardzo częste dolegliwości u kobiet przed miesiączką. A więc na cztery dni przedtem trzeba robić te asany, aby pozbyć się napięcia przedmiesiączkowego itd. W tym czasie, jeśli masz napięcie przedmiesiączkowe, boli cię głowa, nie możesz jeść, masz kłopoty z trawieniem, powinnaś robić janusirsasnę, która już była pokazywana, skłon w przód, czoło podparte itd. Musisz robić sarvangasanę z krzesłem, pół halasanę. Jeśli boli głowa, nie rób sirsasany, jeśli nie – oczywiście, sirsasanę też robimy. Dalej, w trakcie napięcia przedmiesiączkowego, jak już jesteś całkiem w dołku, to brak ci energii. Te osoby, które tak się czują, uczucie depresji, niepokój emocjonalny, złość, brak równowagi umysłu itd, powinny zwrócić uwagę na praktykę niektórych wygięć do tyłu, które im pomogą, a które już widzieliście, na ławeczce do viparita dandasany i skrzynce do simhasany. Moga robić viparita dandasanę na krześle. Tego rodzaju wygięcia do tyłu pomagają wyjść z depresji i niepokoju emocjonalnego.

Dobrze wiecie, że podczas miesiączki mamy skurcze brzucha, czyli bolesne miesiączkowanie (dysmenorrhea). Aby tego uniknąć, na cztery dni przed okresem na pewno trzeba tak ułożyć praktykę, aby pozbyć się tego kłopotu. Jedyna różnica między praktyką podczas miesiączki a przed miesiączką polega na tym, że podczas miesiączki nie robimy sirsasany i sarvangasany, a przed miesiączką oczywiście – tak, robimy sirsasanę i sarvangasanę. Można więc przedtem robić pozycje odwrócone, aby uniknąć późniejszych problemów. Możesz skoncentrować się na skłonach w przód, aby uniknąć bólu głowy itd. Nawet asany takie jak ardhacandrasana, nie robisz żadnych pozycji stojących, ale ardhacandrasana jest taka, że wykonywana w czasie od owulacji do czasu przed miesiączką pomaga utrzymać zdrowie. Ale zamiast robić ją na środku, jeśli oprzesz się o ścianę, o równoważnię, czy na innej tego rodzaju podpórce, zobaczysz, że możesz popracowac w tym czasie z okolicą miednicy. Kobiety, które normalnie nie jajeczkują, a jajeczkowały i mogą zajść w ciążę, powinny jeszcze bardziej skupić się na ardhacandrasanie. Te, które podczas miesiączki silnie krwawią, powinny bardziej skupić się na utthita trikonasanie, utthita parśvakonasanie. Zobaczysz, że kiedy użyjesz kostki, zwiększy się skręt miednicy. W czasie przed miesiączką zauważycie, że możecie bardziej skręcić brzuch. Podobnie ardhacandrasana, virabhadrasana II (ardhacandrasana). Możesz ustawić się z plecami na ścianie, tak że bardziej otworzysz rejon miednicy, otworzysz klatkę, odnajdziesz lekkość. Ale w parivrtta trikonasanie, parivrtta parśvakonasanie, virabhadrasanie, tu jest rotacja brzucha, jeśli robicie te asany przed miesiączką, czujecie twardość w brzuchu. Ale z pewnością można je robić po menstruacji, ponieważ wtedy przychodzą znacznie łatwiej. Lepiej poznajesz te asany. Jeśli zachowasz to wspomnienie, rotacja będzie coraz większa. A skoro mamy w naszym uczeniu się wchodzić na coraz wyższy poziom, to tak, po menstruacji zrobimy to lepiej. (Zrób virabhadrasanę III) W czasie przed menstruacją, jeśli masz skłonność do bólu głowy, skurczów brzucha itd, tej pozycji również nie powinno się wykonywać.

Chciałam jeszcze powiedzieć, że nie proszę was, żebyście całkiem przestały robić pozycję, macie obserwować wasze ciało, macie zrozumieć, że pojawia się ból, dlaczego pojawia się ból i wówczas same odkryjecie, których asan macie unikać. Ale jeśli nie macie problemu tego rodzaju, możecie je robić.

Teraz po okresie przed menstruacją znów dochodzimy do miesiączki. Wówczas trzymaj się praktyki, która została omówiona. Ale przy menstruacji mamy wiele problemów. Przede wszystkim, po pierwsze czasem nie dostajesz miesiączki, albo przychodzi po czasie. Jeśli nie masz menstruacji, to to sie nazywa amenorrhoea. Albo zauważasz, że sie spóźnia. Jeśli takie opóźnianie ma miejsce, musisz dopilnować, aby zlikwidować ten problem, musisz trzymać się wygięć do tyłu, aby dostać miesiączkę, żeby pojawiła się krew, coś w rodzaju menstruacji. Ale w tym czasie, jeśli jest ci dobrze i chcesz ambitnie zrobić trochę więcej, to w ten sposób zaburzasz praktykę, to nie jest dobre. To nie czas na gorliwość w praktyce, bo możesz wprowadzić w swoim ciele zaburzenia. Ale z drugiej strony o amenorrhei mówi się, gdy przez 3 miesiące, albo 4 miesiące nie masz menstruacji, a czasami raz, w jednym miesiącu masz miesiączkę, a potem przez trzy miesiące, sześć miesięcy znowu nie masz miesiączki. Zwłaszcza przy zimnej pogodzie częściej się to zdarza. Ayurveda tłumaczy to wzrostem kaphy. Kapha blokuje wszystkie rejony w środku.  Powiększa je i blokuje. I oczywiście to zakłóca system. Aby uniknąć amenorhoei, to znaczy braku menstruacji, trzeba wykonywać pewne asany. Na amenorrhoeę trzeba się trzymać sirsasany i sarvangasany bardzo regularnie. Musisz dopilnować regularnej praktyki pozycji odwróconych. Musisz zadbać o praktykę wygięć do tyłu, jak mówiłam wcześniej, przed owulacją. Widzieliście wygięcia do tyłu, które omawiałam, z nogami wyżej. Te wszystkie rzeczy trzeba robić, aby uniknąć amenorrhei.

Już mówilam o bolesnej miesiączce (dysmenorhhoei). Pamiętacie, jak one robiły utthita hasta padangustasanę, supta padangustasanę, baddha konasanę, upavistakonasanę? Powiedziałam, że macie to robić przed menstruacją w trakcie praktyki. To naprawdę pomaga unikąć potem bólu.

Dalej, jeśli spytacie o menorrhagię i metrorrhagię. Przy menorrhagii obfite krwawienie pojawia się w ciągu tych czterech dni, a przy metrorrhagii nawet dłużej, kiedy już zbliża sie koniec okresu, wciąż jest obfite krwawienie. W takim przypadku w trakcie okresu trzeba zostać przy pozycjach leżących. Pozycje leżące pomagają bardziej niż skłony w przód. Czyli te osoby, które są pewne, że mają menorrhagię albo metrorrhagię, przedłużajace się obfite krwawienie, albo obfite miesiączki, powinny robić pozycje leżące.

Dalej jest hypomenorrhoea, kiedy za każdym razem krwawienie jest bardzo skąpe. Masz mestruację przez trzy, cztery dni, ale pojawia się bardzo nieznaczne krwawienie. Skłony w przód pomagają przy hypomenorrhoei. Na przykład malasana. Wykonywanie tej asany jest bardzo korzystne. Czasami takie asany jak kurmasana pomagają przy menorrhei, bo wyrzucają  krew od razu.

Olgimenorrhoea polega na tym, że okres jest nieznaczny, ale przez długi czas. Przy metrorrhei krwawienie jest bardzo silne przez wiele dni. A przy oligomenorhhoei krwawienie jest niewielkie, ale przeciąga się na 8, 10 dni bez przerwy. Podczas oligomenorrhoei krwawienie jest w normie, ale przeciąga sie na dłuższy czas (8-10 dni), a przy metrorrhei kwawienie jest silne i trwa przez dłuższy czas. Widzisz, że nie masz mocnej miesiączki, ale ciągnie się przez 10 dni. Mówisz : „Wciąż mam krwawienie, wciąż krwawię, niedużo, ale cały czas.” W takim przypadku pozycje stojące pomagają wydalić to, co jest w środku, szybciej. A więc podczas menstruacji, przy takim czasie krwawienia 10-12 dni powinnaś robić pozycje stojące. Po wykonaniu pozycji stojących należy zrobić pozycje leżące, aby narządy wewnętrzne były pod kontrolą.

Kiedy menstruacja trwa tylko jeden dzień, albo półtora dnia, to sie nazywa polymenorrhoea. Takie osoby czują się niezadowolone z tak krótkiego okresu i sądzą, że jeszcze się nie skończył. W takim wypadku pamiętaj, żeby robić pozycje stojące. W niektórych przypadkach nawet skręty pomagają, aby nastąpiło pełne krwawienie. Krwawienie zależy bardziej od hormonów wewnętrznych. Czasem to jest całkiem naturalne, że masz krótszy okres, dłuższy okres, silniejsze albo słabsze krwawienie itd.

Jest jeszcze kwestia leucorrhoea albo białego śluzu, który zdarza się kobietom przez wszystkie dni normalnej miesiączki i po miesiączce. Wówczas czasami czujemy się kompletnie wykończone, zmęczone wewnętrznie, i to drażni przez cały czas. W tym wypadku trzeba pilnować, żeby robić pozycje leżące bardzo regularnie, a w pozycjach stojących nie pozwalać, żeby brzuch napinał się i twardniał. Ale najlepsze są pozycje odwrócone, żeby unikąć białego śluzu. Rozumiemy teraz jak ważne jest bardzo regularne wykonywanie pozycji odwróconych jak sirsasany i wariantów, sarvangasany i wariantów, stania na rękach i na przedramionach.

Często obserwujecie, że po menstruacji, kiedy stoicie całkiem pokrzywione, przez pochwę wydobywa się powietrze. Wiele kobiet nie pyta o to, ale często kiedy robią stanie na głowie albo na barkach, powietrze wydobywa się wydając dźwięk. Nie powinno to was niepokoić. Ale właśnie z tej przyczyny każe nam się robić sirsasanę i sarvangasanę po menstruacji, aby uniknąć tych problemów. W sirsasanie i sarvangasanie pozycja musi być poprawna. Musicie zwrócić uwage na to, żeby okolica odbytu była wyżej, a pochwa niżej. Kiedy stoisz w tadasanie, mówiłam, żeby nie wypychać przodów ud do przodu. Mówiłam, że przody ud idą do tyłów ud. I wyjaśniałam jak mięśnie mają iść do kości. Mówiłam o zewnętrznych udach, które skręcają się od zewnątrz, do środka.  A tyły ud mają się otwierać od środka na zewnątrz. Te same techniki są ważne w sirsasanie i są ważne w sarvangasanie, żeby uniknąć problemów tego rodzaju. Mam nadzieję, że macie jasny obraz tego, jak pracować z ciałem i zrozumieć te problemy.

Zauważcie, że przez pierwsze 15 dni po menstruacji wasze ciało doskonale działa, jeśli coś z nim robicie, ale przez następne 15 dni już tak dobrze nie współpracuje. Czujecie zmęczenie, złość, ociężałość, gorąco itd. Oto dlaczego musicie dostosowywać swoją praktykę. Praktyka we wcześniejszym czasie pomaga praktykować przez kolejne 15 dni. A drugie 15 dni pomaga we wczesnej praktyce. To nie jest kwestia, czy robicie mniej czy więcej. To kwestia jak dajecie sobie z tym radę i jak się dostosowujecie. Nawet jeśli chodzi o pranayamę.

Podczas menstruacji nie możesz za bardzo robić pranayamy. Zauważasz, że masz mniejszą pojemność. Masz w sobie jakieś znużenie. Nie wolno ci zmuszać ciała do pranayamy. Nawet pomimo tego, że robisz pranayamę w śavasanie. Podczas menstruacji, gdy robisz pranayamę w śavasanie, to i sen będzie miły, nie ma w tym nic złego. Dobra śavasana z dobrym snem da ci energię na później. Tak naprawdę to pomaga ci usunąć tamogunę. Pewnie wiesz, że są pewne guny: sattvoguna, rajasguna i tamoguna. Miesiączka to czas, w którym jest więcej tamoguny. Nie chce ci sie robić dużo ciężkiej pracy, mocnej pracy itd. Nie tylko w jodze, w asanach i pranayamie, ale jak ktoś nagle prosi cię, żebyś coś zrobiła, to wiesz, że to za dużo dla ciebie. Ponieważ to jest czas, kiedy tamoguna wzrasta. Ze względu na tamogunę jeśli przy wchodzeniu w śavasanę ktoś zapadnie w normalny sen, to to nie ma znaczenia. Potem czujesz, że dzięki temu wstajesz jak nowa. Ale po menstruacji to jest bardzo dobry czas, żeby robić właściwą pranayamę. Nawet jeśli zapadniesz w sen podczas pranayamy w śavasanie, zwykle zauważysz, że masz większą pojemność. Twój zakres wdechu, zatrzymania, wydechu itd wzrasta. Podczas okresu jajeczkowania również zauważysz, że pranayama pomaga owulacji przebiegać poprawnie. Co więcej, jeśli chodzi o mulabandhę, albo jeśli praktykujesz uddhiyanabandhę, to podczas owulacji ona nie wychodzi dobrze. Wiem, że wiele z was tego nie robi, ale to tylko informacyjnie mówię, że podczas owulacji to nie wychodzi. Ponieważ dokładnie w tym czasie rejon dolnego brzucha zaczyna robić się ciężki. Przed menstruacją, kiedy wiesz, że masz napiecie, twardość itd, najlepiej znowu jest robić vilomęviloma II. Zwłaszcza wydech z przerwami bardziej pomaga przed miesiączką. Wdech z przerwami pomaga bardziej po miesiączce, wydech z przerwami pomaga bardziej przed miesiączką. Trzeba się nauczyć obserwować nieznaczne różnice, które pojawiają się w cyklu. Jeśli robisz więcej dłuższych wydechów w czasie przed miesiączką, stwierdzisz, że lepiej dajesz sobie radę z napięciem przedmiesiączkowym. Jesteś w stanie sprostać napięciu. Natomiast przed owulacją gromadzisz energię, jeśli robisz wdech z przerwami albo mocniesze wdechy ujjayi albo kumbhakę itd. W ten sposób, przez cały miesiąc trzeba tak sobie organizować praktykę, żeby nie marnować energii. Stąd te asany na cały cykl od menstruacji do menstruacji.

W czasie od pierwszej miesiączki do menopauzy cała praktyka powinna być organizowana w ten sposób. Załóżmy, że zaczyna się krwawienie i do wieku 25 lat, do urodzenia dziecka, kiedy kobieta zostaje matką, do tego czasu skłony w przód i pozycje stojące, wszystko pomaga w trakcie miesiączki. Ale kiedy dojdziemy do środkowego okresu menstruacji, powiedzmy w wieku od 25 do 50 lat, czy jak długo to potrwa, pomagają bardziej te asany, które właśnie widzieliście. A w czasie przed menopauzą, kiedy krwawienie wciąż się zdarza, ale już zaczyna zanikać, zobaczysz, że bardziej pomagają janusirsasana i upavistakonasana. Nawet jeśli robisz skłon w przód, to używaj wałka, tak jak widzieliście. Po drugie jeszcze bardziej pomaga baddhakonasana i upavistakonasana. I tak jak widzieliście demonstrację suptapadangustasany i uthita hasta padangustasany. Te asany robimy, kiedy zbliżamy się do menopauzy. Podczas miesiączki, jak mówiam, nie powinno się robić pozycji odwróconych. Podobnie nie należy robić navasany, ubhaya padangustasany, urdva prasarita padasany itd, urdva mukha paścimottanasany, kiedy nogi są w górze nie powinno się robić, navasany, ardha navasany, jathara parivartanasany, unikaj wszystkich tych asan. Ponieważ po nich brzuch będzie twardy, krwawienie bardzo mocne i uszkodzisz się w środku. Tak jak sirsasana i sarvangasana sprawiają, że zatrzymujesz krew w środku, tak te asany sprawią, że będziesz cały czas cierpieć, a krew będzie lecieć, jakby miesiączka nigdy się nie miała skończyć. Często kiedy zbliżacie sie do menopauzy, widzicie że ciało robi się ciężkie, brzuch robi się gruby, pośladki robią się grube i to was denerwuje. A tymczasem musimy zaakceptować swój wiek i uszanować go. W tym czasie źle jest chudnąć na siłę z jakiejkolwiek przyczyny. Wiele kobiet chce robić jatharaparivartanasanę, navasany, żeby brzuch, który urósł, ciężkie pośladki zmniejszyły się. Ale to złe zachowanie, złe rozumienie. Kiedy to robicie, czynicie sobie większą krzywdę, uderzenia gorąca nigdy się nie skończą, ciśnienie krwi nie spadnie, ciało robi się gorące, twarz czerwona. Wiele razy ciało fizyczne mówi: „nie ma problemu, nogi w góre, w dół, co z tego”. Kobiety przychodzą i mówią:” och, umiem robić navasanę, umiem robić urdhva prasarita padasanę. Ale twarz robi się nabrzmiała, gorąca itd. Więc nie o to chodzi, czy umiesz, czy nie umiesz. Pytanie, dlaczego po wykonaniu twarz robi się napięta. Nie wolno do tego doprowadzić. Któregoś dnia to może doprowadzić do choroby, jak nadciśnienie. Jeśli robisz to od czasu do czasu, zobaczysz, że ociężałość wraca do normy. Ale jeśli ciężko pracujesz, żeby zrzucić wagę, to może spowodować problemy. Zrozumcie to!

Ktoś powiedział mi, że zajęcia jogi są tu dla was sporym problemem. Przyczyna, która za tym stoi, to fakt, że nie planujecie sobie regularnego programu na miesiąc we właściwy sposób. Naprawdę irytują mnie osoby, które mowią: Praktykuję wszystko, wygięcia do tyłu też, skłony w przód, robię wszystko, tylko nie zbyt wiele sirsasany i sarvangasany. Często inne asany robią przez dluższy czas, a jak dochodzi do sirsasany i sarvangasany, to robią 3 minuty, 5 minut i zostawiają to. Ja już powiedzialam wczesniej, nawet po menstruacji po prostu muszą (tylko) robić stanie na glowie i stanie na barkach. Musimy zadbać o to, żeby regularnie poświęcać od 30 do 45 minut na sirsasanę i sarvangasanę. Więc jeśli stoisz w sirsasanie i wariantach 8 do 10 minut, to lepiej rób ją regularnie. Ponieważ wiele z was ma w sirsasanie problem z szyją i nie jesteście w stanie wytrzymywać długiego czasu, to musicie przynajmniej robic sarvangasanę. I musicie nauczyć się układać pomoce, jak do sirsasany na linie, sarvangasany z krzesłem, żeby nadrobić ten czas. A kiedy nadrobicie ten czas, zobaczycie, ze problem sie zmniejsza.

Endometrioza zdarza sie, ponieważ tego unikacie i po menstruacji natychmiast zaczynacie robić inne asany, a nie zbyt wiele sirsasany i sarvangasany. A w rzeczywistości po miesiączce, przy problemach, po miesiączce musicie się skoncentrować bardziej na takich jak suptakonasana, parśva halasana, halasana, ekapadasarvangasana, w których obserwujecie, że dolny brzuch opada do środka, a powłoki brzucha po prostu rozluźniają się. Podobnie kiedy nogi są wyżej w urdhva dhanurasanie i viparita dandasanie. Ona pokazywala urdhva dhanurasanę i wy musicie zrozumieć, jak macie robić wygięcia do tyłu. Zwróćcie uwagę, żeby wasza miednica, pośladki były uniesione do góry, żeby unikać problemów.

Było pytanie o owulacje, co robić kiedy nie następuje jajeczkowanie. Trzeba regularnie praktykować asany, które pokazywałam, zwłaszcza trikonasanę, parśvakonasanę, virabhadrasanę II i ardhacandrasanę. Kiedy chodzi o parśvottanasanę, uttanasanę, adho mukha śvanasanę, pokazywałam, widzieliście, że ręce były na kostkach, plecy wklęsłe. Może robić prasarita padottanasanę z plecami wklęsłymi, może położyć ręce na kostki, żeby jeszcze mocniej wydłużyć kręgosłup i zrobić wklęsłe plecy. Kiedy trzyma się ręce na wysokich kostkach, zauważcie, że pośladki i klatka piersiowa unoszą się. Ponieważ ona jest dość wysoka (osoba demonstrująca pozycję) musi ustawić kostki w ten sposób (płasko). To pomaga na te problemy: z owulacją, a także na endometriozę. W Punie często osobom z napięciem w brzuchu każemy ułożyć brzuch na tej ławeczce (ławeczka + wałek). Od dolnego brzucha do szczytu klatki piersiowej musicie się całkowicie wyciągnąć w przód. Na oba problemy te asany, które teraz widzicie, coś takiego, wałek trzeba dopasować, przynajmniej teraz wiecie, jak sobie z tym radzić. Plecy rozluźniają się, ból przy miesiączce zmniejsza się w tego typu asanach. Tak więc każdy musi wiedzieć, co wybrać. Jak mówiam na owulacje trzeba robić stanie na gowie, stanie na barkach. Podczas owulacji macie robić stanie na glowie, stanie na barkach, nie robić wygięć do tylu na siłę, ale można robić skłony w przód. Bardziej skoncentrujcie się na praktyce upavista konasany, baddha konasany, suptapadangustasany, utthita hasta padangustasany, one wszystkie wam pomogą.

Mam nadzieję, że rozumiecie, co powiedziałam. OK. Czy to jest jasne? Czy pozostały jeszcze jakieś pytania?

P: Czy możesz powiedzieć kilka słów o zestawie na endometriozę?

O: Właśnie mówiłam. Na endometriozę – pozycje stojące z wklęsłymi plecami, paścimottanasana z wklęsłymi plecami, ręce na kostkach, prasarita padottanasana, stanie na głowie, stanie na barkach po miesiączce. Można robić na linach, nogi w baddhakonasanie, sirsasana baddhakonasana, nogi szeroko – upavistakonasana albo sirsasana na linie. Można robić sarvangasanę na krześle w baddhakonasanie, suptakonasana z nogami szeroko. I mówiłam o wygięciach w tył ze stopami wyżej, ręce na dole jak w viparita dandasana i urdhva dhanurasana – to właśnie trzeba robić.

 

(Tłumaczenie Anna Gładysz )